Pomóż zbudować przedszkole:

Piosenki
Wierszyki na marzec.

Wiosna zimę pożegnała

Wiosna zimę pożegnała,
śnieg na drodze jej stopiła.
Przebiśniegów bukiet dała
i krokusy dołożyła.
A w policzki zamarznięte
dała buzi Zimie, siostrze.
I szepnęła : twój świat piękny,
lecz go zazielenię troszkę.
Ptaków stadko się wprosiło,
Zaćwierkało chórem piosnkę :
Dobra zimo ! Było miło.
Ruszaj w drogę. Czas na Wiosnę!

Zwierzęta wiejskie"

Stoi krowa na pastwisku,
szuka świeżych, smacznych listków.
Skubnie, z pszczołą się przywita,
wkrótce naje się do syta.

Gdy usłyszysz jego pianie,
wiedz, że czas już na wstawanie.
Rankiem kogut ciut się nudzi,
zatem z nudów budzi ludzi.

Gdy się indyk rozindyczy,
nikt indyka nie przekrzyczy.
Nie poradzą tutaj słowa
gdy się indyk zdenerwował.

W dni powszednie i w niedziele,
gęś uwielbia brać kąpiele.
I tak mówiąc między nami,
gęś tkwi w wodzie godzinami.

Niebem wolno płynie chmura,
gęś w kałuży moczy pióra.
- Droga gąsko - kaczor kwacze.
- Kąpać się chcą dzieci kacze.

Koń rozmowę wiedzie z kretem,
kto z nich jaką ma zaletę.
- Ja przeskoczyć płoty mogę!
- A ja w mroku znajdę drogę!

Baran ma kręcone rogi
i na drogę dobre nogi.
Piesek kopyt mu zazdrości,
Gdy przez rzekę idzie w gości.

Po kolacji przy sobocie
świnia się zanurza w błocie.
Ale niech jej nikt nie wini
– takie są zwyczaje świni.

Rymowanka rytmiczna

Co się dzieje z pogodą?

Co się dzieje z pogodą?                         Rozkłada ręce w geście zdezorientowania.

Co się dzieje z pogodą?                         Rozkłada ręce w geście zdezorientowania.

To deszcz i wiatr- szszszszszsz…..       Porusza przed sobą poziomo ramionami, naśladując wiejący wiatr.

To śnieg i grad- łubudubudubudubu     Poruszają ramionami z góry na dół, naśladując padający grad

Co się dzieje z pogodą?                         Rozkłada ręce w geście zdezorientowania.

Kto by tam zgadł!                                  Machają ze zrezygnowaniem prawą ręką.

Wierszyki na listopad.

Jesienna muzyka

Marcin Przewoźniak

 

Plum-plum-plum! Bim-bam-bom!

Aż się trzęsie cały dom!

Wiatr na trąbie dudni: Tuuuu!

Czemu wyrwał mnie ze snu?

Gwiżdże, piszczy jak na flecie.

Nigdy tak nie robił w lecie...

Dum-dum-grum! Tum-tum-bach!

To ulewa bije w dach.

Wielkich kropel cały tłum

jak na bębnie bębni – BUM!

Tłucze w okno, w rynnę, w gzyms:

Plim-plum-bęc! W parapet – ryms!

Plucha z kropel dźwięki zlepia.

Czyżby gdzieś tu stał fortepian?

ZA chmurami znikło słońce.

Jesień daje światu koncert.


Paweł i Gaweł

Aleksander Fredro

 

Paweł i Gaweł w jednym stali domu,

Paweł na górze, a Gaweł na dole;

Paweł, spokojny, nie wadził nikomu,

Gaweł najdziksze wymyślał swawole.

Ciągle polował po swoim pokoju:

To pies, to zając – między stoły, stołki

Gonił, uciekał, wywracał koziołki,

Strzelał i trąbił, i krzyczał do znoju.

Znosił to Paweł, nareszcie nie może;

Schodzi do Gawła i prosi w pokorze:

„Zmiłuj się waćpan, poluj ciszej nieco,

Bo mi na górze szyby z okien lecą”.

A na to Gaweł: „Wolnoć, Tomku,

W swoim domku”.

Cóż byłe mówić? Paweł ani pisnął,

Wrócił do siebie i czapkę nacisnął.

Nazajutrz Gaweł jeszcze smacznie chrapie,

A tu z powały coś mu na nos kapie.

Zerwał się z łóżka i pędzi na górę.

Sztuk! puk! – Zamknięto. Spogląda przez dziurę

I widzi... Cóż tam? Cały pokój w wodzie,

A Paweł z wędką miedzi na komodzie.

„Co waćpan robisz?” „Ryby sobie łowię”.

„Ależ, mospanie, mnie kapie po głowie!”

A Paweł na to: „Wolnoć, Tomku,

W swoim domku”.

Z tej to powiastki morał w tym sposobie:

Jak ty komu, tak on tobie.

Wierszyki - październik.

Smaczne są owoce

Ewa Szelburg-Zarembina

 

Smaczne są śliwki, jabłuszka,

Wędrują z buzi do brzuszka.

Smaczne są i bardzo zdrowe

Gruszeczki, jabłuszka surowe.

Ładna buzia nie jest blada

Gdy owoców dużo zjada.

I Marcysia i Stefanek-

Każdy buzię ma rumianą.

Smaczne są gruszki, jabłuszka

Wędrują z buzi do brzuszka.

Jedzą: Krzysio, Staś i Witek

Ale tylko te umyte.

 

 

 

 

Pracowite leśne skrzaty

Urszula Piotrowska

 

Jak wiadomo leśne skrzaty

mnóstwo pracy mają latem.

Uczą wiązać młode mrówki

na kokardkę dwie sznurówki.

Czasem prosi je wiewiórka,

by znalazły dla niej piórka.

Często chodzą na jagody,

jagodowe kręcą lody,

kładą porcje na talerze,

żeby ucztę miały jeże.

A gdy zbiorą wszystkie grzyby,

to w strumyku łowią ryby.

Pisze o nich bajki sowa,

stara sowa, mądra głowa.

Ola się ubiera

 

Najpierw buty włożę sama – tak mnie nauczyła mama.
Bucik jeden, za nim drugi – każda nóżka ciepło lubi.
Gdy buciki są na nóżkach – wnet zatupię jak kaczuszka.
Kurtkę wkładam – raz, dwa, trzy – żeby było ciepło mi!
Teraz szyja moja mała będzie w szal się zawijała.
Szyja lubi mieć ciepełko, a ja zdrowe mam gardełko!
Jeszcze czapka – hyc na głowę, rękawiczki – i gotowe!
Taki zuch przed wami stoi, który mrozu się nie boi!

Ojczyzna

 Jest na mapie mała kropka,

Ja tu mieszkam, tu mnie spotkasz,

Jak ciekawie i wesoło,

W moim kraju na około.

 

Słońce z cieniem gra tu w berka,

Pan kominiarz z dachu zerka,

Teraz każdy chyba przyzna,

że jest piękna ma Ojczyzna.

Biedroneczka
Jestem biedroneczka mała, co na liściu się huśtała,
Mam przyjaciół tam i tu, i wśród trawy i wśród mchu,
latam sobie też po łące, gdzie kwiatuszki są pachnące,
a gdy znudzi mnie ta rola wracam sobie do PRZEDSZKOLA.

MODLITWA W WIERSZYKU

Święty Michale, strzeż serca mojego,

Chroń we mnie dobra, ratuj od złego.

Tyś blisko Boga z Archaniołami,

Prosimy Ciebie: módl się za nami!

***   ***   ***   ***   ***

Święty Michale,

Wodzu Potężny.

Spraw bym  w swym życiu,

był zawsze mężny.

Do walki z szatanem, bym stawać mógł,

z bojowym okrzykiem Któż jak Bóg.
Wierszyki starszaków.

O co dbają dyżurni

Czesław Janczarski

 

Dbają, by kwiatkom nie zabrakło wody,

by srebrne rybki nie były głodne.

A po zabawie, żeby od razu

Każdy samochód mknął do garażu.

Czyszczą futerka misiom wesołym,

niesforną piłkę znajdą pod stołem.

Dbają o świeże ziarno w karmniku

i o porządek w każdym kąciku.

Znajdą zgubiony kapeć malucha.

Naszych dyżurnych musimy słuchać.



Ulica

Iwonna Buczkowska

 

Dwa pasy ruchu miała,

w środku podwójne tory,

a przejścia przez nią strzegły

dwa sygnalizatory.

Po bokach dwa chodniki,

na których stali grzecznie

dwaj chłopcy i czekali,

by mogli przejść bezpiecznie.

Gdy sygnalizatory

włączyły już „zielone”,

 to wtedy każdy z chłopców

na drugą przeszedł stronę.

modlitwa przed posiłkiem
Panie Jezu, nasze Słonko, 
Pobłogosław to jedzonko.
Pobłogosław także picie.
Bardzo kocham Cię nad życie





Chrum mniam mniam mniam mniam x4
Pobłogosław, Panie ten posiłek, który daje życiodajną siłę.
Chrum mniam mniam mniam mniamx4
Chrum!
 

(C) Przedszkole nr 210, ul. Teresińska 9, 00-727 Warszawa, telefon/fax: 22 841 28 11, email:  Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć