Pomóż zbudować przedszkole:

Wierszyki na listopad.

Jesienna muzyka

Marcin Przewoźniak

 

Plum-plum-plum! Bim-bam-bom!

Aż się trzęsie cały dom!

Wiatr na trąbie dudni: Tuuuu!

Czemu wyrwał mnie ze snu?

Gwiżdże, piszczy jak na flecie.

Nigdy tak nie robił w lecie...

Dum-dum-grum! Tum-tum-bach!

To ulewa bije w dach.

Wielkich kropel cały tłum

jak na bębnie bębni – BUM!

Tłucze w okno, w rynnę, w gzyms:

Plim-plum-bęc! W parapet – ryms!

Plucha z kropel dźwięki zlepia.

Czyżby gdzieś tu stał fortepian?

ZA chmurami znikło słońce.

Jesień daje światu koncert.


Paweł i Gaweł

Aleksander Fredro

 

Paweł i Gaweł w jednym stali domu,

Paweł na górze, a Gaweł na dole;

Paweł, spokojny, nie wadził nikomu,

Gaweł najdziksze wymyślał swawole.

Ciągle polował po swoim pokoju:

To pies, to zając – między stoły, stołki

Gonił, uciekał, wywracał koziołki,

Strzelał i trąbił, i krzyczał do znoju.

Znosił to Paweł, nareszcie nie może;

Schodzi do Gawła i prosi w pokorze:

„Zmiłuj się waćpan, poluj ciszej nieco,

Bo mi na górze szyby z okien lecą”.

A na to Gaweł: „Wolnoć, Tomku,

W swoim domku”.

Cóż byłe mówić? Paweł ani pisnął,

Wrócił do siebie i czapkę nacisnął.

Nazajutrz Gaweł jeszcze smacznie chrapie,

A tu z powały coś mu na nos kapie.

Zerwał się z łóżka i pędzi na górę.

Sztuk! puk! – Zamknięto. Spogląda przez dziurę

I widzi... Cóż tam? Cały pokój w wodzie,

A Paweł z wędką miedzi na komodzie.

„Co waćpan robisz?” „Ryby sobie łowię”.

„Ależ, mospanie, mnie kapie po głowie!”

A Paweł na to: „Wolnoć, Tomku,

W swoim domku”.

Z tej to powiastki morał w tym sposobie:

Jak ty komu, tak on tobie.

« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 

(C) Przedszkole nr 210, ul. Teresińska 9, 00-727 Warszawa, telefon/fax: 22 841 28 11, email:  Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć